Designed by rawpixel.com / Freepik
#gadżety

Philips LatteGo 5400 dla kawoszy ceniących funcjonalność

Jest to mój trzeci ekspres automatyczny- ciśnieniowy, ale pomiędzy ich funkcjami dzielą je lata świetlne wręcz… Gdy mój “pierwszy” wyeksploatował się do cna, ciężko pracując przez ostatnie 5 lat w tym, 2 lata z dzieckiem (wiecie nocki nieprzespane lub częste pobudki) przystąpiliśmy z mężem do szukania ekspresu idealnego. Wiedzieliśmy już czego oczekujemy i na czym nam najbardziej zależy. W pierwszym urządzeniu mieliśmy możliwość robienia kaw z mlekiem, ale nie korzystaliśmy z tego. Po każdorazowym zrobieniu mlecznej kawy musieliśmy umyć moduł mleczny przelewając 0,5 litra wody i dodatkowo czyścić kilka rureczek, które doprowadzały mleko. Zależało nam więc na ekspresie, który zrobiłby nam kawkę jak z kawiarni, ale moduł musiał być maksymalnie dla nas wygodny. Po przejrzeniu miliona filmików i opinii na internecie trafiliśmy w końcu na Ekspres marzeń (tak, tak nie przesadzam ekspres jest u mnie najważniejszym sprzętem w domu). Zdecydowaliśmy się na Philips LatteGo 5400

lattego 5400

Kilka danych technicznych

Philips LatteGo 5400 jest to ekspres automatyczny ciśnieniowy 15 barowy z mocą 1500 W. Można używać w nim kawy ziarnistej jak i zmielonej. Ma on innowacyjny, wbudowany system spieniania mleka za pomocą pojemnika dwuczęściowego (zero rureczek!). Pojemnik na wodę 1,8 litra, pojemnik na kawę 275 g. Ekspres sterowany jest za pomocą panelu dotykowego z kolorowym wyświetlaczem. Można ustawić wysokość dyszy, posiada 4 profile użytkowników, regulacja mocy kawy, ilość kawy w ml oraz ilość mleka w ml. System automatycznego czyszczenia, sygnalizowanie konieczności odkamienienia, funkcja oszczędzania energii, informuje nas o konieczności uzupełnienia ziaren. Jest to dla mnie nowość i duży + , ekspres nie parzy niepełnej kawy, prosi o uzupełnienie i dopiero wtedy kontynuuje zaparzanie. Za pomocą ekspresu wykonamy aż 12 różnych napojów:

  • Espresso
  • Klasyczna czarna kawa (coffee)
  • Americano
  • Cappuccino
  • Latte macchiato
  • Flat white
  • Café au lait
  • Caffé latte
  • Caffé crema
  • Ristretto
  • Espresso lungo
  • Funkcja kubka podróżnego
  • Spienione mleko
  • Gorąca woda

Masywny, ale bardzo zgrabny

Ekspres jest schludnie wykonany, pomimo dużego gabarytu jest wąski, dzięki czemu udało mi się Go zmieścić w luce obok zlewu. Jest on czarno-grafitowy i ma kilka wstawek aluminiowych jak ramka panelu sterowania. Młynek został wyciszony uszczelką, dzięki czemu mielenie ciche, a kawa dłużej utrzymuje swój aromat. Pojemnik/ moduł na mleko bardzo łatwo utrzymać w czystości. Postaram się Wam pokazać w dodanym filmie. Gdy zostanie nam mleko po przyrządzeniu kawy, pojemnik wystarczy wypiąć i wsadzić do lodówki. Jedyny minusik jaki znalazłam przy module to hałas jaki wytwarza przy spienianiu, ale jest to raczej normalne.

Moja kawa

Jak wspominałam nasz poprzedni ekspres miał funkcję spieniania mleka, ale z niej nie korzystaliśmy. Philips LatteGo 5400 rozwiązał nasz problem, dzięki czemu możemy się w naszym domu cieszyć kawą jak z kawiarni. Dla osób mających swoje upodobania ekspres oferuje nam 4 profile użytkowników oznaczone kolorami, gdzie można dostosować sobie ustawienia pod własny gust. Możemy wybrać moc kawy, ilość kawy i ilość mleka. Bardzo fajnie, że wszystko podane jest w ml dzięki czemu możemy ilość dostosować do naszych kubeczków/filiżanek. Kolejnym zdecydowanym plusem jest opcja samego spienionego mleka. Dla tych co to lubią zamiast kawy z mlekiem – mleko z kawą opcja fantastyczna. Można dodać sobie dodatkowe mleko. Ja używam tej funkcji również do pysznego kakao dla synka, uwielbia piankę!

spienianie lattego

Moja rekomendacja!

Ekspres jest u nas w ciągłym użyciu od miesiąca, więc mogę oddać Wam moją rzetelną opinię i co tu dużo pisać POLECAM w 100%. Ekspres jest bardzo łatwy w użyciu, intuicyjny. Sprawnie i bez problemów można Go wyczyścić, a moduł mleczny jest bezkonkurencyjny! Młynek działa bez zarzutu i jest cichy przy mieleniu kawy (mamy otwarty plan domu i małe dziecko). W swoim przedziale cenowym ok 3000 zł nie ma sobie równych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *